Cellulit jako problem współczesnej kobiety ...i nie tylko

Cellulit jako problem współczesnej kobiety …i nie tylko

Trochę z historii…

Po raz pierwszy nazwę cellulit użyto w 1873 roku we francuskim „Słowniku medycyny” przygotowanym przez panów Robina i Littrégo dla opisania zapalenia tkanek. Słowo „cellulit” w dzisiejszym rozumieniu zostało użyte w 1924 roku przez doktora Louis’a Alquier. Opisał on w raporcie dla paryskiego Towarzystwa Lekarskiego grudki, które można wyczuć i zobaczyć  po uszczypnięciu fałdu skórnego. Właśnie od tego czasu rozpoczęto walkę z cellulitem za pomocą różnych specyfików i zabiegów. Już w okresie międzywojennym opracowywano ćwiczenia ujędrniające, masaże, stosowano urządzenia na prądy zmienne i stałe  oraz systemy masujących wałków do użytku domowego oraz techniki zawijania ciała. Natomiast w 1930 roku w Instytucie Guerlaina w Paryżu przeznaczono kilka pomieszczeń, w których wykonywano wyłącznie zabiegi redukujące niechciany cellulit. Właśnie w tym okresie zapoczątkowano walkę z cellulitem i trwa ona do dzisiaj [6].

Cellulit to powszechnym problem estetyczny. Szacuje się, że dotyka ponad 80-90% kobiet na świecie po przebytym okresie dojrzewania [1-2], w niewielkim stopniu odnosi się do mężczyzn, głównie w przypadku niedoboru androgenów. W związku z uwielbieniem szczupłej sylwetki, jaki panuje obecnie, problem ten stanowi sprawdzian dla współczesnej kosmetologii i dermatologii estetycznej [3].

Kanony piękna kobiecego ciała na przestrzeni dziejów

Kanon piękna kobiety ulegał bezustannym zmianom na przestrzeni dziejów. W starożytności kobieta była uznawana za ucieleśnienie piękna, ale to dotyczyło nieomal wyłącznie bogiń oraz śmiertelniczek urodzonych w arystokratycznej rodzinie.  Przykładem idealnego piękna według Egipcjan była kobieta posiadająca długi, spiczasty nos o mocno umalowanych oczach. Pozostałe były traktowane jako istoty niższe pod względem moralnym i duchowym. Greków od Egipcjan różniło nieco inne przekonanie o wyglądzie idealnej niewiasty. Dla Greka wcieleniem piękna była kobieta gibka,  niewielkich piersiach i harmonijnych proporcjach ciała. Z kolei Rzymianie cenili kobiety posiadające szerokie biodra, co sugerowało, iż mogą urodzić pokaźną ilość zdrowych dzieci.

Średniowiecze przyniosło ideał kobiety uduchowionej będącej inspiracją dla poczynań mężczyzny. Powinna być ona wątła i chuda o ciele dziewczynki i niewielkich krągłych piersiach. Jednocześnie, pomimo szczupłości, miała wydęty i szeroki brzuch. Taką właśnie boginką dla Dantego była Beatrycze. Równocześnie niewiasty traktowano jako narzędzie szatana zwodzące dusze mężczyzn na manowce. Niestety wiele kobiet spalono na stosie, oskarżając je o konszachty z czartem i uprawianie czarów.

Za renesansowe ucieleśnienie kobiecego piękna uchodzi Mona Liza sportretowana przez Leonarda da Vinci. Renesansowa piękność powinna mieć długie, kasztanowe, kunsztownie ułożone włosy. Jej oczy powinny być brązowe z błyskiem, usta kształtnie wykrojone, a kształty odpowiednio zaokrąglone. Tak właśnie przedstawiał się ideał kobiecości dla  renesansowych twórców.

Na dworze Ludwika XIV za wzór uchodziły kobiety smukłe, co osiągano za pomocą odpowiednich gorsetów, o bardzo jasnej karnacji, których głowy przyozdabiały peruki. Z kolei dla Rubensa, XVII-wiecznego malarza, ideał stanowiły także panie o jasnej cerze, ale o zdecydowanie pełniejszych i bardziej zaokrąglonych kształtach.

Osiemnasty wiek przyniósł ideał niewiasty  szczupłej, wysokiej, o smukłej, odpowiednio wyprofilowanej i zachowującej proporcje sylwetce. Duży nacisk kładziono na eksponowanie zaokrąglonego biustu, przestano podkreślać talię. Kobieta była jednostką myśląca samodzielnie i potrafiącą uwolnić się spod nadzoru mężczyzn.

Początek XIX wieku przyniósł ideał kobiety uduchowionej, żyjącej głównie pięknem swojego wnętrza. Opisy takich właśnie dam można odnaleźć w wynurzeniach poetów tworzących tym czasie. Oczywiście, epoka ta skutkowała wytworzeniem  mniej „romantycznych”, ideałów – postać Zosi z ”Pana Tadeusza”, czyli młodej, wesołej, ale i nieśmiałej dziewczyny, którą trudno posądzić o specjalną egzaltację [4].

XX wiek to czas rewolucji obyczajowej, pozwalającej na pełną emancypację. Jednym ze wzorów kobiecych w obecnych czasach jest feministka, stawiająca na realizacje własnej niepowtarzalności i nie dającą się wpisać w tradycyjnie przypisywane role. Drugim wzorem jest bizneswoman, ukierunkowana na sukces zawodowy i odkładająca małżeństwo i macierzyństwo na później. Stereotyp wyglądu stanowi figura modelek, czyli bardzo szczupłych dziewczyn [5].

Na podstawie wyżej wymienionych przykładów można przyjąć, że ideał kobiety nie istnieje. Dlatego Kochane moje kochajmy siebie! Każda jest piękna :)

BIBLIOGRAFIA

  1. Tomaszewicz V., Chrzanowska M., Klawe JJ.: Wybrane składniki mineralne w żywności o istotnym znaczeniu dla terapii antycellulitowych. Pol J Cosmetol 2014; 17, 179-84.
  2. Al-Bader T., Byrne A., Gillbro J.: Effect of cosmetic ingredients as anticellulite agents: synergistic action of actives with in vitro and in vivo efficacy. J Cosmet Dermatol 2012; 1, 17-26.
  3. Arct J, Pytkowska K, Kawalec S.: Substancje przeciwcellulitowe. Pol J Cosmetol 2014; 17, 185-91.
  4. Golińska D.: Kanony kobiecej urody, Buchmann, Warszawa 2014, 50-125.
  5. Strzelecki W.: Zmiana wizerunku medialnego kobiety a zaburzenia odżywiania we współczesnym świecie. Now. Lek. 2007, 76 , 2, 173-181.
  6. Bagłaj M.: Sposoby na cellulit. Ekspert Anti­‍‑Aging. 2006; 3, 8–13.

  7. http://dietetyka-medyczna.pl/