Wielkanoc a dieta

Wielkanoc a dieta

Święta Wielkiej Nocy nie są tak dużym wrogiem osób na diecie jak Boże Narodzenie, jednak także w ich trakcie czyhają na nas zasadzki !!

Po pierwsze, część z nas przestrzegała dietetycznych postanowień wielkopostnych – np. nie spożywała słodyczy albo alkoholu i teraz, gdy post się zakończył, pokusy mogą być bardzo silne.

Po drugie, Ci którzy utrzymali ścisły post w Wielki Piątek, będą narażeni na silny apetyt w Sobotę.

Po trzecie, bogato zastawione stoły i rodzinne spotkania przy nich osłabiają motywację do przestrzegania diety, szczególnie gdy kochane ciocie nakładają nam duże porcje martwiąc się, że niewystarczająco dużo zjedliśmy.

Dziś więc kilka rad: jak skutecznie przestrzegać diety podczas Wielkanocy?

  1. Poruszaj się z rana, np. jeśli biegasz – pobiegaj także w święta. Nie za dużo. Ruch wzmocni i zwiększy Twoje zadowolenie z diety i z samego siebie, poprawiając Twoją motywację. Dodatkowo ruchu Cię dotleni i doda sił na cały dzień. Uważaj jednak w poniedziałek, gdyż bieg w śmigus-dyngus może zakończyć się mokrą kąpielą :)
  2. Jedz równomiernie w ciągu dnia – zachowaj swój zwyczaj spożywania regularnych posiłków. Nie pozwól by oczekiwanie na obiad z rodziną skutkowało  tym, że wylądujesz przy stole z naprawdę wilczym apetytem. Utrzymaj swój codzienny rytm.
  3. Nie pij alkoholu. Alkohol to zdecydowanie największa kłoda, jaką możesz sobie rzucić prosto pod nogi. Po kilku głębszych zdecydowanie trudniej opanować apetyt na świąteczne smakołyki. Jeśli na rodzinne spotkanie jedziesz samochodem – zgłoś się na kierowcę, dzięki temu łatwo będzie Ci się wybronić przed lampką wina (lub innego %) z długo niewidzianą ciocią, wujkiem lub innym członkiem rodziny.
  4. Spróbuj usiąść daleko od stołu. Spróbuj usiąść tak daleko, żebyś nie mógł łatwo dosięgać do potraw. To może być trudne, ale czasem bywa, że nie wszyscy się mieszczą wprost przy stole. Gdy smakołyki nie znajdują się na wyciągnięcie ręki, a trzeba po nie wstać, zdecydowanie łatwiej ich sobie odmówić. Najlepiej gdybyś mógł usiąść tak, aby nawet nie za bardzo widzieć co stoi na stole.
  5. Nałóż sobie za jednym razem wszystko to, co zamierzasz zjeść. Żadnych technik – najpierw kiełbaska i jajko, a potem pomyślę na co jeszcze mam ochotę. Nakładając wszystko za jednym razem zjesz zdecydowanie mniej, niż gdybyś ciągle dokładał malutkie porcje. Takie porcje mają tendencję do składania się na obfite danie :)
  6. Spośród dostępnych, wybierz te dania, które są bardziej dietetyczne. Sałatka z sosem winegret będzie lepsza od tej z majonezem,  sałatka owocowa zamiast ciasta, woda – pepsi., gotowane potrawy – smażone.
  7. Jedz powoli. Im wolniej jesz, tym zjesz mniej zanim poczujesz sytość. Dodatkowo unikniesz prób dołożenia kolejnej porcji. Słuchaj, rozmawiaj, śmiej się – przyjemnie spędzaj czas. Ciesz się towarzystwem.
  8. Skutecznym sposobem na zakończenie posiłku może okazać się żucie gumy do żucia. Jednak zastanów się jednak zanim zdecydujesz się na tą technikę. W Polsce żucie gumy w towarzystwie bywa często postrzegane, szczególnie przez osoby starsze, jako brak szacunku lub dobrego wychowania. Jeśli to będą Twoje pierwsze święta u teściów – nie polecałabym tej metody :)
  9. Pamiętaj, że Święta to nie tylko jedzenie, ale coś więcej. Nie pozwól, by posiłki przesłoniły Ci rzeczy większe i ważniejsze – ciesz się nimi. Ciesz się wolnym czasem, rodziną i tym, że jesteś wciąż na diecie i doskonale Ci idzie.
  10. Wyobrażaj sobie sukces i porażkę. Spróbuj pomyśleć, jak będziesz się czuć, gdy osiągniesz sukces a jak gdy jednak pochłoniesz ogromne ilości jedzenia. Jak to będzie, gdy w poniedziałkowy wieczór pomyślisz „ale jestem lekki” a jak jeśli pomyślisz „objadłem się, że się ledwo ruszam”.

Myślę, że te rady pomogą wam i mi miło spędzić Wielkanoc.

Życzę wam zdrowia i spokoju w te święta!

Bez tytułu