Świąteczny dekalog - jak nie przytyć w Boże Narodzenie?

Świąteczny dekalog – jak nie przytyć w Boże Narodzenie?

Święta to czas, kiedy razem z rodziną i przyjaciółmi zasiadamy do obficie zastawionego stołu rozkoszując się smakiem potraw przygotowanych specjalnie z tej okazji. Nierzadko popijamy je alkoholem. Nic zatem dziwnego, że licznik wagi po kilku dniach beztroskiej biesiady wskazuje nieco więcej, niż zazwyczaj. Boże Narodzenie kojarzone jest z trzema rzeczami: prezentami, choinką i pysznym jedzeniem. Jak utrzymać wagę w ryzach w tym okresie, kiedy o dietetyczne grzeszki nietrudno?

Pij rozsądnie

Najłatwiej jest przytyć wznosząc toasty z najbliższymi i nieustannie uzupełniając pusty kieliszek… i talerz. Pamiętajmy, że alkohol zawiera wiele kalorii. Ponadto częste spożycie %, nawet jeśli nie doprowadzamy się do stanu upojenia, wiąże się z gorszym snem oraz problemami z cerą, która momentalnie traci swój naturalny blask i przybiera szarawy odcień.

Wybieraj rozsądnie

Załóżmy, że przestrzegasz zaleceń diety redukującej wagę od wielu miesięcy, zatem znasz zasady racjonalnego odżywiania i doskonale wiesz, że mimo obecności krzyczących „zjedz mnie” pyszności, trzeba dokonywać mądrych wyborów. Zamiast smażonej na tłuszczu panierowanej ryby, wybierz pieczoną w sosie własnym. Unikniesz dzięki temu uczucia ciężkości i nie zaprzepaścisz dotychczasowych osiągnięć.

Przystawki to Twój sprzymierzeniec

Przed kolacją zjedz kilka przystawek bogatych w białko. Jest ono sycące i korzystne dla organizmu. Dzięki nim Twój żołądek będzie miał mniej miejsca na główne, nierzadko kaloryczne, dania.

Nie bądź dla siebie zbyt surowy

Święta bez piernika? – Niemożliwe. Zamiast przełykać głośno ślinę na jego widok lub zastanawiając się, czy możesz czy też nie, po prostu załóż, że zjesz kawałek. ALE tylko jeden. Ukrój niewielką porcję zamiast cierpieć kilka godzin, aby poddać się i pochłaniać ostatecznie pół blachy. Wówczas nawet nie docenisz jego smaku, bo całą przyjemność zrujnują wyrzuty sumienia.

Zabezpiecz się

Okres świąteczny sprzyja dietetycznym grzeszkom. Jeśli wiesz, że musisz pilnować ustalonej diety, miej zawsze ze sobą zdrowe przekąski, które zaspokoją głód i nie zniweczysz efektów dotychczasowej pracy. Wiedząc, że masz coś pysznego i lekkiego ze sobą, łatwiej odmówisz wspaniale prezentującym się pierniczkom, które proponują Ci w pracy.

Trzymaj się zasad

W okresie świątecznym pierwsze, o czym się zapomina lub z premedytacją pomija, to śniadanie (będące najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia) i podwieczorek. Tłumaczy się to planowaną na późne popołudnie obfitą ucztą. To wielki błąd! Pierwszego posiłku pod żadnym pozorem nie należy pomijać, ponieważ ryzykujemy napadem wilczego apetytu.

Poranny trening

Poranny trening trwający około godziny to najlepszy pomysł, nie tylko w świątecznym okresie, ale i później. Dzięki niemu rozładujesz ewentualny stres, podkręcisz metabolizm i nabierzesz energii na resztę dnia, a także zjesz drugi kawałek ciasta bez wyrzutów sumienia, bo przecież rano poćwiczyłeś i zrobisz to także kolejnego poranka. Prawda?

Załóż coś, co podkreśla Twoją figurę

W podkreślającej kształty sukience, będziesz się czuła piękna i pewna siebie. Jednocześnie głupio będzie się tak objeść, aby doprowadzić do tzw. „ciąży spożywczej” prawda? Wiem, że to prawda. Ty także.

Inspiruj się

W tym magicznym okresie myśl o osobie, którą cenisz za wytrwałość, pozytywne nastawienie oraz oczywiście piękne, wytrenowane ciało. Dzięki temu łatwiej będzie pamiętać o tym, żeby wybierać to co zdrowe, zamiast folgować swojemu łakomstwu.

Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal

Badania dowodzą, że gdy mamy jedzenie w zasięgu wzroku, zdecydowanie trudniej nam powstrzymać ochotę na jedzenie i łatwiej ulegamy pokusie. Zamiast więc przesiadywać przy suto zastawionym stole, wyjdź do innego pomieszczenia lub na spacer i skup się na rozmowach i zabawach z bliskimi.

A Wy macie swoje sposoby :) ?