Body wrapping -  zabieg na cellulit

Body wrapping – zabieg na cellulit

Wiele ostatnio czytałam o „body wrappingu”. Spotkałam zarówno pozytywne, jak i negatywne opinie. Dlatego postanowiłam bliżej zapoznać się z tematem.  Jedno jest pewne im skóra bardziej jędrna tym lepiej, a cellulit to wyjątkowo mocny wróg… Każda z nas marzy o pięknej skórze.., ja też, ale czy uzyskamy ją za pomocą „owijania folią”?

8b022736b5458a5b6b433aca389bf5b9_1000_1000_0_1

Na czym polega body wrapping?

Zabieg ujędrniający – pobudza krążenie krwi i limfy, bardzo popularny w SPA, gdzie kosztuje nawet 200zł, polegający na wysmarowaniu wybranej części ciała specjalnym preparatem i owinięciu go folią lub rozgrzanym bandażem (folia jest bardziej praktyczna), dzięki temu mikstura dobrze się wchłonie, nie wyschnie i nie pobrudzimy wszystkiego wokół nas. Najczęściej wybierane strefy to brzuch, uda, pośladki, czy biust.

Jestem w trakcie 3 miesiąca „owijania” , wiec już się trochę orientuję ;)

Krok 1: Przed zabiegiem warto wykonać masaż lub peeling

Krok 2: Nakładamy warstwę preparatu na wybraną część ciała. W moim przypadku początkowo była cienka, przy grubszej nie mogłam usiedzieć dłużej niż 10 minut… bolało szczypało, piekło;) Z każdym następnym zabiegiem moja skóra była bardziej przyzwyczajona na efekt silnego rozgrzania, wiec stosowałam więcej tej magicznej mikstury.

Krok 3: Owijamy ciało folią, nakładamy ciepły dres i oglądamy odcinek ulubionego serialu. Warto zaopatrzyć się w butelkę wody.

Krok 4: Po 20 – 40 minutach (zależnie od stopnia zaawansowania) usuwamy folię i specyfik. Nareszcie koniec. Czujemy ulgę OGROMNĄ.

Moje spostrzeżenia:

  • Efekt widoczny po 10 zabiegach (2 razy/tydzień) REGULARNOŚĆ !!
  • Odczuwalne ujędrnienie skóry – ciekawe na jak długo
  • Zdecydowana redukcja cellulitu
  • Nie liczyłabym na redukcję tkanki tłuszczowej, lepiej zainwestować cenny czas w trening i dietę
  • Nie stosować na skórę wrażliwą, naczynkową – zabieg podrażnia skórę

Teraz wykonuję go raz w tygodniu. Stosuję koncentrat cynamonowo – kofeinowy, który bardzo rozgrzewa, ale można się przyzwyczaić. Warto wykonać własną miksturę składającą się z kawy, cynamonu, kakao i olejków eterycznych (cynamonowego lub pomarańczowego).

Zagotuj pół szklanki kawy mielonej z niewielką ilością wody (konsystencja papki). Następnie dodaj 2 łyżki cynamonu, 1 łyżkę kakao i kilka kropel olejków. Zamieszaj. Po ostygnięciu możemy dołożyć trochę balsamu do ciała i koncentratu używanego do „wrappingu” , aby ułatwić rozprowadzenie na skórze. Nakładamy, owijamy, czekamy – proste ;)

A Wy robiłyście kiedyś ten zabieg? Jakie rezultaty?